Nasza misja

  1. Pan Jezus dał siostrze Faustynie obietnicę, że nawet najzatwardzialszy grzesznik, jeśli raz tylko odmówi koronkę do Bożego Miłosierdzia, dostąpi łaski w godzinę śmierci. Później mówił, że odmówienie tej koronki za kogoś, ma ten sam skutek jak by ten ktoś ją sam odmawiał. 
  2. Na świecie żyje już ponad 8 mld ludzi. Naszym celem jest to, aby za każdego została odmówiona koronka więc potrzebujemy milionów chętnych serc, które się tego zadania podejmą. 
  3. Ciężko zmówić aż 8 miliardów koronek, więc można zacząć od modlitwy za umierających w danym dniu. Jest to około 160 tysięcy osób. 
  4. Cel projektu to przekonać ludzi do tego aby na początku jedną koronkę odmówili za siebie. Dla tych jednak którzy chcą pomóc innym, projekt ten ma służyć jako narzędzie. Narzędzie do ratowania wszystkich umierających w danym dniu, ale nie tylko. Chodzi także o ratowanie innych ludzi. Tych znanych i nieznanych, tych bardziej kochanych i lubianych, a także tych mniej.
  5. Narzędzie do osiągnięcia naszej misji to na dzień dzisiejszy niniejsza strona internetowa przedstawiająca całą ideę. Natomiast w planach także aplikacja, która pozwoli usprawnić korzystanie z projektu oraz umożliwić dotarcie z nim do najdalszych zakątków świata. 
  6. Przygoda – to zakładka zawierająca opis i rozważania nad wskazówkami które mają zaprowadzić ludzi do Źródła Miłosierdzia. Dzień po dniu, krok po kroku.
  7. Aplikacja składać się będzie z trzech warstw:

Statek – modlitwa za umierających, tonących w morzu, którym trzeba rzucić ostatnią deskę ratunku czyli odmówić za każdego koronkę,

Drzewo – na drzewie po każdej odmówionej przez nas koronce za konkretną osobę wyrasta listek. Możemy w ten sposób tworzyć gałązki, konary i gałęzie, 

Sieć – składa się ze 144 miliardów elementów, zadaniem Sieci jest ratowanie ludzi przed utonięciem.

Początki

„Ostatnia deska ratunku”
W 2013 roku zaczęła się moja przygoda z Dzienniczkiem świętej siostry Faustyny Kowalskiej. Przeczytanie całego dzienniczka zajęło mi około pół roku, a czytanie to przerywane było nieraz długimi rozmyśleniami nad słowami, które Pan Jezus dyktował pokornej siostrze zakonnej. W książce tej znalazłem wiele odpowiedzi na pytania duchowe które mnie nurtowały. Odpowiedzi które jak wtedy byłem przekonany poznamy dopiero po śmierci.

Ale oprócz tej wiedzy dotyczącej Boga i człowieka zrozumiałem główne przesłanie Dzienniczka, a jest nim ogrom Miłosierdzia Bożego. A także to, że Bóg chce aby każdy o tym Jego Miłosierdziu i Dobroci wiedział i korzystał z niego jak najwięcej i najczęściej. Boga cieszy kiedy ludzie z tego źródła czerpią, a źródła tego Miłosierdzia wyczerpać się nie da. Problemem jest to, że ludzie za bardzo czerpać nie chcą, albo nie wiedzą jak to robić. Dlatego Pan Jezus podyktował siostrze Faustynie sposoby, można powiedzieć instrukcję obsługi jak łatwo i skutecznie z tego Miłosierdzia korzystać. Sposoby te to narzędzia z których każdy może skorzystać i obietnice związane z ich użyciem. W mojej głowie szczególnie jedna z tych obietnic zrodziła myśl, która już od 10 lat dojrzewa, a teraz dojrzałem też i ja do tego, aby się nią podzielić ze światem.

Główna obietnica na której oparto projekt.

Żeby dobrze zrozumieć o czym chcę powiedzieć posłużę się cytatem z Dzienniczka św. siostry Faustyny:

„W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni – usłyszałam w duszy te słowa: Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą
podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie Moje. Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu”. (Dzienniczek 687)

Po przeczytaniu tych słów chciałem wyjść i krzyczeć na cały świat: ludzie!! każdemu wystarczy tylko jedna koronka i będzie zbawiony!! Toż to jest życiowa szansa, szóstka w totka to pikuś w porównaniu z tą obietnicą! Przecież odmówić koronkę to takie proste i krótkie. Poświęcamy 10 minut i mamy zapewnione Niebo. Nie jak wszystko co jest na ziemi jedynie dożywotnio, czyli kropkę na osi czasu świata. Mamy Niebo na całą wieczność! Dlaczego tak mało się o tym mówi? Wtedy nie mogłem tego zrozumieć, ale dziś sam widzę, że mnie też zajęło 10 lat żeby na poważnie zaangażować się w projekt miłosierdzia. Tacy już jesteśmy, „Stoimy za zamkniętymi drzwiami” jak o tym powiedziała na wystąpieniu w TEDx niesamowita Agnieszka Kaluga blogerka pracująca niegdyś w hospicjum.

Powolne rozkwitanie projektu

Wtedy nie rzuciłem wszystkiego, ale zmówiłem koronkę za siebie. Następnie zacząłem modlić się za pojedyncze osoby, tych z rodziny, znajomych, a nawet obcych. Potem jednak przyszło mi do głowy że to za mała skala. Zastanawiałem się jak przekazać informację o koronce innym. Tak aby wszyscy ludzie na Ziemi; dziś to już ponad 8 miliardów odmówiło ją za siebie chociaż jeden raz. Zrozumiałem że jest to raczej niemożliwe. Dlatego inaczej podszedłem do sprawy.

160 000

Sprawdziłem ile ludzi na świecie umiera każdego dnia. Okazało się że jest to około 160 tysięcy osób według portalu worldometers.info. To już zmienia postać rzeczy, ta liczba aż tak nie straszy jak 8 000 000 000. Ale o co chodzi z tymi którzy umierają, przecież oni już za siebie nie zmówią koronki, jest już za późno. W tym miejscu wkraczamy do akcji my. My żyjący, którzy możemy zmówić koronkę za jedną osobę, która w danym dniu umrze. Zakończy ona swoją ziemską wędrówkę i przejdzie na drugą stronę zaopatrzona w tą zbawienną modlitwę. Potrzeba 160 tysięcy koronek dziennie na całym świecie, aby każdy kto w danym dniu umrze miał koronkę przy sobie.

Czy można za kogoś?

Pojawiło się kolejne pytanie, czy koronkę trzeba zmówić osobiście? Czy jak się zmówi za kogoś to czy też zadziała? No i znów w Dzienniczku odnalazłem odpowiedź:

“Kiedy weszłam do swej samotni – usłyszałam te słowa: Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę albo przy konającym inni odmówią – jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy (205) przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę, i poruszą się wnętrzności miłosierdzia Mojego, dla bolesnej męki Syna Mojego. O, gdyby wszyscy poznali, jak wielkie jest miłosierdzie Pańskie, ale jak bardzo my wszyscy potrzebujemy tego miłosierdzia, a szczególnie w tej stanowczej godzinie”. (Dzienniczek 811)

Czy to działa?

Jeszcze jedna niepewność to praktyczne działanie. Obietnica obietnicą ale czy to działa? Dlatego zamieszczam tu ostatni fragment potwierdzający skuteczność koronki:

„Na drugi dzień już po dwunastej, kiedy weszłam na salę, ujrzałam osobę konającą i dowiedziałam się że agonia zaczęła się w nocy. Kiedy stwierdziłam – było to wtenczas, kiedy mnie proszono o modlitwę. Nagle usłyszałam w duszy głos: Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem. Pobiegłam po różaniec i uklękłam przy konającej, i zaczęłam z całą gorącością ducha odmawiać tę koronkę. Nagle konająca otworzyła oczy i spojrzała się na mnie, i nie zdążyłam zmówić całej koronki, a ona już skonała z dziwnym spokojem. Gorąco prosiłam Pana, aby spełnił obietnicę, którą mi dał, za odmówienie tej koronki. Dał mi Pan poznać że dusza ta dostąpiła łaski, którą Pan mi przyobiecał. Dusza ta była pierwsza, która doznała obietnicy Pańskiej. Czułam, jak moc miłosierdzia ogarnia tę duszę”. (Dzienniczek 810)

No i mamy pierwszego zwycięzcę, nie wiem czy zauważyliście, ale Siostra Faustyna nawet nie skończyła mówić koronki. Ciekawe czy choć do połowy dotarła… To wystarczyło jednak aby Miłosierdzie Boże ogarnęło duszę. Oczywiście nie równajmy się z sekretarką Bożego Miłosierdzia, ona po prostu rozbijała bank raz za razem. My raczej skupmy się na odmawianiu całej Koronki bo i tak jest to króciutka modlitwa. Teraz już miałem wszystkie odpowiedzi. Pozostało znaleźć sposób jak powiedzieć o tym duszom. Jak zachęcić ludzi do skorzystania z tej mega oferty lepszej nawet od najlepszego Black Friday.

Rozwiązanie na jakie się zdecydowałem to strona internetowa i w przyszłości aplikacja.