Bardzo szybko dziewczyna otrzymała odpowiedź na pytanie co dalej. Dostała krótką instrukcję i bez wahania podążyła za głosem w nieznane.
Teraz dochodzimy do pewnego sensu, jaki jest w udręce. Bo jak się okazuje, dla wielu z nas to właśnie dopiero wtedy przychodzi moment mobilizacji do podjęcia decyzji. Decyzji bardzo ważnej bo dotyczącej wkroczenia na drogę wiodącą do Źródła. Dzieje się tak ze względu na narastającą w nas chęć do zmiany naszego stanu. Ze stanu coraz cięższej udręki na stan odwrotny, na stan spokoju i radości. Coraz większego spokoju i coraz większej radości.
Tutaj uwaga na pułapkę, którą jest fałszywy skrót. Czasem bojąc się decyzji o powrocie na szlak prowadzący do Skarbu, podejmujemy fatalną w skutkach decyzję o skróceniu i przerwaniu udręki poprzez zejście ze sceny przed końcem naszej roli, jaka została nam wyznaczona. Tam niestety wpadamy w szpony tysięcy naszych największych wrogów, którzy, jak się okazuje, mieli za zadanie utrudniać nam w każdy możliwy sposób odegranie naszej roli i dotarcie do Źródła.
Dlatego ważne jest, aby dobrze rozpoznać ścieżkę Promieni prowadzących do Źródła. A kiedy już tego dokonamy, podjąć decyzję i działać już bez oglądania się za siebie. Wkroczyć na tą drogę, mając przed oczyma jedynie teraźniejszość, aby nie zamartwiać się przeszłością i nie trwożyć o przyszłość.
Pytania:
Dokąd prowadzi mnie moja droga?
Do największego ze skarbów czy do przepaści?

Dodaj komentarz