9. Podwójna radość lub podwójna udręka

A wołanie Źródła najmocniej rozbrzmiało nie w cichym pokoiku w domu, ale podczas głośnego balu. Zobaczyła wtedy legendarnego Admirała, który wyglądał na bardzo cierpiącego. Zwrócił się On z wyrzutem do tańczącej osiemnastolatki a to z kolei skłoniło ją do opuszczenia balu. Zaraz jednak pojawiło się pytanie co dalej?  

Zejście z drogi do Źródła jest udręką podwójną. Z jednej strony cierpimy my, bo znamy już cudowność i cel naszej drogi, ale mimo wszystko nie decydujemy się na nią. Z drugiej strony czujemy, że Źródło choć nie może, to jakiś sposób cierpi z powodu naszego wyboru. 

Skoro takie działanie przynosi podwójną udrękę, to możemy z tego wywnioskować, że działanie odwrotne będzie skutkowało podwójną radością. 

Radością dla nas i radością dla Źródła. Ta podwójna radość powinna być dla nas podwójną motywacją do tego, aby podążać właściwą drogą, aby podejmować właściwe wybory, których skutek nigdy nie dotyczy tylko nas. To zaś świadczy o tym, że nigdy nie jesteśmy sami.

Pytania: 

Czy mamy świadomość tego, że nasze decyzje mogą być podwójną radością lub podwójną udręką? Po pierwsze to zawsze nas samych, a po drugie Źródła, ale także naszych bliskich i ludzi, z którymi żyjemy.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *