23. Mordercze przygotowania

Na ekstremalnie trudną misję nie wysyła się żółtodzioba, który po zetknięciu z potęgą wroga poległby w pierwszym dniu walki. Do takich misji przeznacza się zaprawionych w boju komandosów, mających za sobą tysiące godzin morderczego treningu, którego warunki często są dużo cięższe niż faktyczna misja, która ich czeka. Trening po to jest taki ciężki, aby zmaksymalizować szanse na powodzenie misji. 

Nasza Przewodniczka po etapie wglądu do misji rozpoczęła etap przygotowania. Chodzi tu o przygotowanie do walki z potworami z głębin oraz do misji pomocy innym członkom załogi, ale też dryfującym po wszystkich morzach, a także załogom innych statków, zarówno tych podążających śladem Źródła, jak i tych, które podążają w przeciwnym kierunku. Przygotowanie do misji, której celem jest zmasowane rozesłanie Promieni na cały świat, aby każdy i z każdego miejsca na świecie, nawet z najodleglejszych zakątków, z najbardziej zawiłych dróg, które były już drogami bez powrotu, zyskał na nowo możliwość dotarcia do Źródła.

Niestety przygotowanie to było dla naszej Przewodniczki bardzo ciężkie. Doświadczała w tym czasie wszelkich cierpień, jakich doświadczają osoby, które utraciły jakiegokolwiek blask Promienia. Podejmowane przez nią próby dotarcia do choćby najmniejszego płomyka tego Promienia za każdym razem kończyły się fiaskiem. Dopuszczane były na Przewodniczkę próby takie jak pełna bezsilność i niemożność zbliżenia się do Źródła. Z jednej strony świadomość nieskończonej Jego wspaniałości, z drugiej cierpienie zupełnego od Niego oddalenia. Było to takie doświadczenie jakiego doświadcza osoba będąca w mrocznej otchłani morza, pochłonięta przez potwory tą otchłań zamieszkujące. 

Przez tą sytuację pani Kapitan statku zrozumiała, że Źródło przygotowuje Przewodniczkę do bardzo ciężkiej, ale niezwykle ważnej misji. Na pocieszenie Kapitan dodała, że Przewodniczka, jeśli podoła zadaniu, będzie dopuszczona do bardzo bliskiego kontaktu ze Źródłem. 

Mordercze przygotowanie trwało i trwało, a poznanie cierpień, jakich doświadcza każdy Topielec, miało konkretny cel. Było po to, aby Przewodniczka wiedziała i pamiętała, jak to jest być bez Źródła. To już tylko bycie, ale nie życie. Doznając tego bycia, Przewodniczka ma tym zacieklej ratować wszystkich do życia. Ze wszystkich swoich sił i przez całą swoją podróż do Źródła. Bo tylko ten Skarb daje życie.  

Czy zdajemy sobie sprawę co jest stawką w naszym życiu? Chyba nawet Przewodniczka nie wiedziała, dlatego zostało jej to ukazane na jej własnym przykładzie w bardzo dosadny i drastyczny sposób, aby miała to w pamięci i walczyła o każdego. Została potraktowana tak jakby była Topielcem dla którego niestety nie ma już nadziei. 

Pytania: 

Jak my jesteśmy przygotowani do naszej misji? 

Jakie szkolenie przeszliśmy lub przechodzimy? 

Czy znamy prawdziwą stawkę naszej przygody?


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *