Pewnego dnia Admirał Mistrz wezwał Przewodniczkę na rozliczenie jej z dotychczasowych zadań jakie były jej zlecone. Rozliczenie to było natychmiastowe, w jednej chwili zobaczyła wszystkie uchybienia jakich się dopuściła na swojej drodze do Źródła. Zdziwiła się ważnością nawet najdrobniejszych odstępstw od wytycznych w każdym z zadań jakie wykonała. Admirał podsumował to wszystko natychmiast i orzekł, że jeśli teraz bohaterka zakończy swoją przygodę na statku będzie jeden dzień dryfować do Źródła. Admirał dał jej także wybór czy chce dryfować ten jeden dzień, czy wykonać zamienne zadania na statku. Nasza bohaterka odważnie zgłosiła się do podjęcia obu wyzwań i na statku i dryfując na powierzchni morza chcąc tym jak najszybciej wyrównać swój rachunek. Mistrz jednak zalecił jej pozostanie na statku, gdyż oprócz spłaty tego drobnego rachunku miał jeszcze inne plany wobec Przewodniczki. Jednak plany te miała realizować z pomocą wyśmienitego pośrednika. Na koniec spotkania Admirał nakazał Przewodniczce zaczerpnąć sił ze Swojego serca, bo zadanie jakie ją czekało miało być bardzo ciężkie, miało wyczerpywać jej siły, ale dodał jej także otuchy obiecując, że On będzie z nią.
Wnioski
Jak widać nie ma miękkiej gry w tej przygodzie. Nie ma taryf ulgowych. Nie ma możliwości oszustwa czy fałszerstwa. Takie rozliczenie nas czeka. I uwaga!! W naszym wypadku nie będzie rozliczenia wstępnego tylko rozliczenie ostateczne!! Rozliczenie, którego dnia i godziny nie znamy.
Rozliczenie jest jak błysk z kamery, która nagrywa 24/7, 365 dni w roku przez całe życie. A podczas tego błysku od razu widzimy wszystkie nasze uchybienia i to czego zabrakło do dotarcia do Źródła. Dlatego resztę trzeba odrobić.
Co możemy zrobić, aby to rozliczenie było dla nas korzystne, lub chociaż jak najmniej drastyczne. W tym celu konieczne jest częste rozliczenie osobiste, którego możemy dokonać za pomocą pośrednika. Jeśli to robimy to jeszcze teraz będąc na statku na bieżąco korygujemy nasze zadania i zmniejszamy tym samym nasze zaległości względem Promienia, Admirała i Źródła.
Dlatego warto! Chyba że masz 100% pewność, że nie masz żadnych zaległości.
Pytania:
Co by było, gdyby Admirał wezwał nas na rozliczenie w tym momencie? Jakie swoje uchybienia byśmy tam zobaczyli? Które drobne odstępstwa by nas zadziwiły? Ile dryfowania by nam zostało wyliczone? Czy też tylko jeden dzień tak jak Przewodniczce? Czy jednak trochę więcej? Ale najważniejsze co odpowiedzielibyśmy Admirałowi Mistrzowi na jego rozliczenie? Z chęcią przyjęlibyśmy dryfowanie? Czy z całą pilnością zabralibyśmy się do naszych zadań na statku? A może odmówilibyśmy i jednego, i drugiego i poddali się tonąc w otchłani mając przed oczami nasze wszystkie złe decyzje i co gorsze trwanie w nich z maniakalnym wręcz uporem.

Dodaj komentarz