47. Artefakt 1 – Obraz Miłosierdzia

         I tak oto dobrnęliśmy do pewnego etapu naszej przygody, w którym nasza Przewodniczka otrzymała niezwykłe wytyczne. Wytyczne do utworzenia pierwszego z kilku Artefaktów. Jej to Admirał powierzył sekrety Artefaktów, ich właściwości i działanie. A także pozostawienie wiedzy o tych Artefaktach na kartach Wskazówek, które w tej przygodzie studiujemy. 

W etapie tym docieramy do miejsca, które na zawsze już zmieniło życie naszej Przewodniczki. Miejsca w którym Admirał wyznaczył jej główną misję specjalną. Każdy kto zechce podążać dalszymi kartami tej przygody zostanie zaznajomiony ze szczegółami dotyczącymi tej misji. W pewnym stopniu zostanie także spadkobiercą misji naszej Przewodniczki. Wiedza ta wiąże się jednak z odpowiedzialnością. Z jej przyjęciem lub odrzuceniem. 

Przewodniczce ukazał się Admirał Mistrz w takiej postaci, że jednocześnie ogarnęła ją bojaźń i radość co może sugerować Jego potęgę, ale także Jego miłość i dobroć. Z miejsca, gdzie jest serce wychodziły dwa promienie: czerwony i blady. 

Misją zleconą przez Admirała było namalowanie obrazu według tego co zobaczyła nasza bohaterka z podpisem „„Mistrzu” Ufam Tobie”. Zwykły wydawałoby się obraz miał być Obrazem Miłosierdzia i pierwszym bardzo potężnym Artefaktem. Artefakt miał służyć pomocą najpierw na statku Przewodniczki, a następnie na całym Oceanie. 

Wnioski 

Jak widać trochę czasu upłynęło zanim Agentka dostała swoje główne zadanie. Musiała się do tego bardzo dobrze przygotować. Ruszając w drogę być może od razu nie zobaczymy naszego głównego zadania, ale dostaniemy je, kiedy dobrze wywiążemy się z zadań pobocznych. To poboczne zadania zdecydują o głównym. 

A co do Artefaktu to należy pamiętać, że istnieją i te dobre i te złe. Naszym zadaniem jest otaczać się tymi dobrymi które prowadzić nas będą do Źródła, a odrzucać i unikać tych złych, często kuszących i błyszczących które jednak poprowadzą nas w zgubne otchłanie do istot złych i nienawidzących Źródła i wszystkiego co z Nim związane, a zatem i nas którzy od Niego pochodzimy. 

Pytania:

Czy znasz swoją główną misję? 

Jak wywiązujesz się z misji pobocznych, które przygotowują nas do misji głównej?  

Czy nie otaczasz się złymi artefaktami które ciągną Cię do morskich głębin?


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *