Zdarza się tak, że swoim wybranym uczniom Admirał przekazuje informacje na temat przyszłych zdarzeń jakie czekają cały ocean i ludzi podróżujących na nim. Takim właśnie uczniem była nasza Przewodniczka. Natomiast my zyskaliśmy możliwość poznania informacji, które pozostają tajemnicą dla tych którzy nie zapoznali się z jej zapiskami wskazówek przygody.
Wiadomość jaka została tej uczennicy przekazana wymaga pewnego wstępnego wyjaśnienia. Otóż Admirał podczas swojego pierwszego pobytu na oceanie zapowiedział, że odchodzi do Źródła. Jednak zapowiedział swój powrót. Po to aby zapanowało całkowite Jego panowanie i królestwo. Będzie ono dobre i sprawiedliwe.
Nakazał zatem zapisać we wskazówkach swojej uczennicy, że zanim przyjdzie zaprowadzić sprawiedliwość w swym królestwie to wpierw przyjdzie okazać wielkie miłosierdzie dla wszystkich mieszkańców oceanu. Zadaniem ludzi jest więc korzystanie z tego miłosierdzia, aby uniknąć sprawiedliwości Admirała. Jeśli ściśle i doskonale podąża się drogą Promieni wprost do największego ze skarbów to możemy być spokojni. Ale jeśli istnieją jakiekolwiek uchybienia od tej drogi lub całkowite od niej odejście, to wtedy koniecznością staje się nieustanne korzystanie z miłosierdzia, aby uniknąć sprawiedliwości, która się nam należy. Do nas należy tylko decyzja aby z tego miłosierdzia skorzystać.
Wnioski
Buntujemy się wewnętrznie, kiedy słyszymy o tym, że mamy być sądzeni i wymierzana ma być nam sprawiedliwość. Przecież często patrząc na siebie nie mamy sobie prawie nic do zarzucenia, co innego, kiedy patrzymy na innych. O! Tam to widać wiele złego, wiele widzimy uchybień, moglibyśmy wiele debatować nad sądzeniem i wymierzaniem kary. Putin zły, Ameryka zła, Unia Europejska zła, politycy źli, sąsiedzi źli, to dziecko złe, ta czy tamten źli. Taka jest powierzchnia, tak łatwo nam patrzeć i osądzać. My jednak do tych złych nigdy nie należymy. Niestety to tylko nasze zdanie, do którego mamy zresztą prawo. W głębi jednak znamy siebie lepiej. Znamy głos, który do nas mówi. Pytanie tylko czy jeszcze go słyszymy i czy go słuchamy. Ten głos to jednak wciąż za mało i może się mylić. To jacy naprawdę jesteśmy wie tylko Admirał. Jest to mistrz rozpoznawania serc. A nawet nie rozpoznawania, bo nie musi tego robić, On po prostu każde serce zna. I kiedy staniemy z nim twarzą w twarz to nie będzie już taryfy ulgowej. Dlatego daje nam czas, kiedy podróżujemy po morzu, aby skorzystać z opcji wyboru.
Pytania:
Którą opcję wybierasz?
- Miłosierdzie.
- Sąd.

Dodaj komentarz