Nikogo nie trzeba przekonywać o konieczności tak jednego jak i drugiego. Trzeba jednak umieć wybierać odpowiednią naukę i odpowiednią pracę. Przewodniczka miała dużo pracy, ale pomimo tego pilnowała, aby pamiętać o Źródle. Każdą wolną chwilę poświęcała na naukę u Admirała. Pomimo że była tak wspaniałą Agentką to nie ustawała w nauce, nie spoczywała na laurach, nie widziała w sobie doskonałości. Natomiast dostrzegała i pracowała nad swoimi wadami. Wady te dostrzegała nie w momencie porównywania się do innych ludzi, ale w momencie, kiedy porównywała swoje serce do serca najdoskonalszego, czyli do serca Admirała Mistrza. Wtedy doskonale widziała, ile i czego jej jeszcze brakuje. Dlatego pilnie studiowała drogę do Źródła od najmłodszych lat pod okiem najlepszego z nauczycieli.
Wnioski
Przewodniczka bardzo dobrze zdawała sobie sprawę z zagrożenia jakie niesie ze sobą całkowite rzucenie się w wir pracy. Słusznie widziała w tym pułapkę, w którą niestety wpada wielu ludzi. Aby się przed tym uchronić wolne chwile spędzała w obecności Admirała swojego Mistrza i nauczyciela. Co najważniejsze były to chwile bardzo owocne, pełne zysku jakiego nie odniosłaby, gdyby poświęciła się do końca tylko pracy.
Takie chwile pełne zysku poza pracą czekają też na nas. Czeka z nimi na każdego z nas ten właśnie Admirał Mistrz. Czeka osobiście, ale w ukryciu, w każdym człowieku którego stawia na naszej drodze. Najprościej dostrzec Go w naszych najbliższych. Trudniej w obcych, a najtrudniej w tych których uznajemy za wrogów. Ale pamiętajmy, że tam też jest.
Pytania:
Ile jest w Twoim życiu pracy a ile nauki?
Jaka to praca a jaka nauka?
Może warto coś zmienić, wiedząc że Admirał czeka na każdego z nas w każdej chwili?

Dodaj komentarz