Kiedy startujemy w biegu na 100 m, to wszystkie siły mobilizujemy do ekstremalnego wysiłku, który jednak trwa tylko kilkanaście sekund. Nie możemy tak samo postąpić w przypadku maratonu. Kiedy mamy do pokonania ponad 42 km, wtedy bardzo ważne jest odpowiednie rozłożenie sił, aby bieg w ogóle ukończyć. W trakcie biegu mogą pojawić się pokusy, aby zwiększyć tempo, bo wydaje nam się, że biegniemy za wolno.
Taka sytuacja spotkała naszą Przewodniczkę. Gdy zaczynała rejs, wydawało jej się, że tempo poruszania się statku w kierunku Źródła jest zbyt małe. Ona chciała, aby statek rozwinął pełną prędkość. Poczuła wręcz wewnętrzny niepokój z tego powodu. W pewnym dniu doszło nawet do tego, że była gotowa na rozmowę z Kapitanem na temat zmiany statku na szybszy, pomimo że nie czuła, aby promienie Skarbu kierowały ją gdzie indziej. Położyła się spać z postanowieniem odbycia takiej rozmowy zaraz na drugi dzień rano.
Pytania:
Jakim tempem płynie Twój statek?
Czy za mocno go nie forsujesz?
A może mógłby płynąć zdecydowanie szybciej a Ty ociągasz się i ledwo snujesz się po wodach życia?

Dodaj komentarz