Choć poprzednio dowiedzieliśmy się o ostatniej lekcji naszej Przewodniczki, to po niej wstępne szkolenie trwało jeszcze pół roku. Dopiero po tym czasie przyszedł dzień upragniony, choć niespodziewany. Źródło ponownie rozświetliło pełnię swych Promieni, przenikając Przewodniczkę i chwaląc jej wspaniałą postawę i wytrwałość w ogromnych trudach szkolenia. Nasza Przewodniczka odczuła wtedy w swym wnętrzu Źródło, Promienie oraz Admirała Mistrza. Wiedziała, że są ze sobą nierozerwalnie połączeni. Koniec szkolenia stał się jednocześnie początkiem zjednoczenia ze Źródłem. Pomimo trwającej jeszcze do niego drogi.
Wnioski
Jakie wnioski dla naszej przygody płyną z opowieści o ciężkim szkoleniu naszej Przewodniczki? Otóż takie, że dla naprawdę wytrwałych i zaciętych poszukiwaczy przygód możliwe jest czerpanie ze Źródła w ogromnym stopniu, nawet jeśli droga do Niego jeszcze trwa. Ale jeśli zdecydujemy się pójść tą drogą, to pomimo fizycznej obecności na statku jakim podróżujemy, zostaniemy z niego zabrani. Zostaniemy zabrani i wrzuceni najpierw do morza, a potem w jego największe głębiny z potworami je zamieszkującymi. Będziemy tam hartowani raz za razem, a chwile wytchnienia, kiedy zdołamy się wynurzyć by zaczerpnąć oddech, będą bardzo krótkie. Nie będziemy w stanie złapać pełnego oddechu, a już z powrotem znajdziemy się w otchłani z jeszcze gorszymi potworami. I tak raz za razem i bez ustanku. Aż do pełnego oczyszczenia i zahartowania wzorem naszej Przewodniczki.
Taka jest droga na skróty. Niestety bardzo, ale to bardzo niewielu jest w stanie ją pokonać. Czy jest to druga dla Ciebie i dla mnie? Tego nie wiadomo, ale wiadomo że Źródło nikomu nie wyznaczy drogi, ponad jego siły. Naszym zadaniem jest trzymać się statku, na którym jesteśmy i tym statkiem dopłynąć do Źródła w wyznaczonym czasie.
Pytania:
Czy uważasz, że Twoja droga jest zbyt trudna?
W jakim stopniu Źródło jest za to odpowiedzialne?
A w jakim skutki Twoich wyborów dokonywanych wbrew Promieniom Źródła?
A może jednak nie jest aż tak źle?

Dodaj komentarz