Wiemy z poprzednich kart, że Przewodniczka miała do wykonania misję związaną z artefaktami miłosierdzia. Z jednak strony czuła do niej wewnętrzne przynaglenie, z drugiej jednak odczuwała lęk i wątpliwości. Zwróciła się z tym do Admirała, a on te wątpliwości rozwiał. Ale analizując całą sprawę doszła do pewnego wniosku. Zauważyła, że lęki i wątpliwości pochodziły od świata zewnętrznego, bo jeśli chodzi o świat wewnętrzny to nie było w nim hałasu, zamieszania, lęku i wątpliwości. Wręcz przeciwnie był tam porządek, pokój i pewność. To skłoniło Przewodniczkę do większego skupienia wewnętrznego.
Wnioski
Wskazówki jakie dostajemy od Przewodniczki nie odkrywają żadnej Ameryki. Są proste i powszechnie znane. Jedyne co od niej dostajemy to przypomnienie. Przypomnienie tych wartości, które znamy, ale które zostały zasypane tym co zewnętrzne. Wszelkimi wiadomościami ze świata, opiniami profesjonalistów, fachowców, znajomych, a nawet rodziny. Jeśli szukamy odpowiedzi o słuszność danej decyzji to szukajmy tej odpowiedzi wewnątrz, z dala od hałasu i zgiełku. Przewodniczka żyła nieustannie w Promieniach Źródła więc jej wnętrze było Nim przeniknięte. Zamykając się w sobie lepiej rozpoznawała słuszność decyzji niż otwierając się na świat zewnętrzny. Dlatego ta pewnego rodzaju izolacja od świata zewnętrznego może pomóc i nam podjąć słuszną decyzję oraz pozbyć się lęków i wątpliwości. Słuszność nie oznacza spokoju i bezpieczeństwa, ale oznacza wewnętrzną zgodność. Daje to w konsekwencji siłę do działania lub do trwania w dobrym postanowieniu. Dziś bardziej jesteśmy podatni na wpływ informacji i bodźców ze świata zewnętrznego, dlatego tym bardziej powinniśmy zamykać się w środku, aby ochronić się przed zgubnym działaniem takich uczuć jak lęk i wątpliwości. A jedynym prawdziwym lękiem jaki powinniśmy odczuwać to lęk o to czy nie zboczyliśmy ze ścieżki Promieni prowadzących do królestwa Źródła i Admirała.
Pytania:
Ile w Tobie spokoju wewnętrznego a ile zgiełku i hałasu zewnętrznego?
Ile w tobie zaufania a ile lęku?
A co z Twoimi decyzjami? To wynik wpływów zewnętrznych czy wewnętrznych?
A zachowanie względem innych? Kogo oni widzą, kiedy na Ciebie patrzą? Lęk, stres, chaos? Czy spokój, łagodność i pogodę ducha?
Premia
Dziś chciałbym dodać pewną premię do wpisu. A są nią słowa błogosławionego Carlo Acutisa, jednego z głównych patronów tego projektu. Słowa te przetłumaczone są przez google więc zawierają błędy, ale główny sens myślę że został zachowany i dobrze pasuje do dzisiejszego wpisu. Osobiście słowa te bardzo do mnie trafiły i często do nich wracam.
„Na zewnątrz Pana, jest hałas, zamieszanie, kłótnie, wojny. U Boga jest porządek. Bóg jest Bytem, a wraz z Byciem jest życiem. Nie istnienie w ograniczonym czasie, ale życie w wieczności. Czym jeszcze są rzeczy cielesne, jeśli nie iluzjami? A co dobrego będzie ze wszystkimi stworzeniami, jeśli zostaną opuszczone przez Stwórcę? Jezus zaprasza mnie, abym porzucił wszystko i został Jego uczniem. Jezus Chrystus przemawia do nas wewnętrznie, a my powinniśmy Go słuchać i naśladować Go we wszystkim.”
Pozostałe głosy – konkluduje Carlo – „tak naprawdę są niczym, ich istnienie jest bezcelowe. Wibracje powietrza, stres z niczego. Sumienie obudzone głosem Boga jest niezwykle zainteresowane, ponieważ rozumie, że jest on prawdziwy i że warto go słuchać i podążać za nim. Podążać za tym głosem oznacza skierować swoją egzystencję na życie wieczne.”
Słowa Carla zostały pobrane z poniższej strony internetowej:
https://www.donboscoland.it/it/page/appunti-inediti-di-carlo-acutis-così-si-ascolta-la-voce-di-dio

Dodaj komentarz