77. Ufność podchodzi do sprawdzianu 

         Kiedy mistrz chce sprawdzić, czy uczeń będzie już samodzielnie zachowywał jego nauki to najlepszym sprawdzianem będzie po prostu nieobecność mistrza. Takiej właśnie nieobecności doświadczyła nasza Przewodniczka. Jej przyzwyczajonej już do nieustannej bliskości ze swoim Wybrankiem nagle przyszło cierpieć całkowitą izolację. Z tym związane były najgorsze odczucia i myśli. Były wszelkiego rodzaju wątpliwości co do sensu poświęcenia się misjom, co do kierunku podróży, co do wspaniałości Źródła. Tęsknota, bezsilność, uczucie całkowitego opuszczenia, a nawet gniewu Źródła. Nie zboczyła jednak ze swej drogi. Chociaż zasłonięty był dla niej cały jej sens to ona jednak kurczowo trzymała się nauk Admirała Mistrza. A te nauki nakazywały słuchać poleceń pośrednika oraz co najważniejsze ufać Admirałowi w każdej sytuacji. Można zatem podsumować, że Przewodniczka podeszła do sprawdzianu za najlepszym dostępnym narzędziem. Tym narzędziem była ufność. Czy to pomogło? Był to test więc odpowiedź też nie nadeszła od razu. 

Wnioski

Może się wydawać, że Mistrz postąpił okrutnie względem Agentki, ale jest to spojrzenie powierzchowne. Gdyby Agentka nie była gotowa na to wyzwanie to Admirał nigdy by go nie wprowadził. Dlatego nie mamy się czym martwić, jeśli będziemy podążać drogą Źródła. A to dlatego, że testy jakim zostaniemy poddani będą maksymalnie na takim poziomie jaki jesteśmy w stanie znieść i przetrwać. Sprawdzian Przewodniczki wynikał przede wszystkim z ufności Admirała do swojej uczennicy, a jedynie ufność Przewodniczki mogła ten sprawdzian zaliczyć. Jeśli zatem to nam przyjdzie zmierzyć się z takim sprawdzianem to pomimo trudności spójrzmy na tą sytuację pozytywnie. Poczujmy się wyróżnieni jako Ci którym w tej właśnie chwili Admirał okazał swoje zaufanie. Pytanie czy jesteśmy gotowi tym samym Mu odpowiedzieć. Czy jednak nie podejmiemy się zaliczania testu, na który według Admirała mamy przecież wystarczająco umiejętności. 

Wnioski

Jest tu jeszcze jedna nauka. Otóż najwięksi przewodnicy, do których także zaliczać należy naszą Przewodniczkę byli poddawani takiemu opuszczeniu. Gasły Promienie, oddalał się Admirał, a Źródło całkowicie traciło wartość. Gdyby nie zostali poddani takim sprawdzianom to ktoś niezwiązany ze Źródłem mógłby mieć wymówkę, że przewodnikom było łatwiej, bo nie doświadczali opuszczenia przez Źródło. Cały czas będąc w Promieniach i pod opieką Admirała wszystko mieli ułatwione. W tym wypadku nie może być jednak mowy o żadnym ułatwieniu i nie może być mowy o żadnej wymówce.

Pytania:

Czy jesteś już samodzielny czy jeszcze masz swojego mistrza, bez którego nie jesteś w stanie samodzielnie wykonać powierzonego Ci zadania? 

Jeśli jesteś samodzielny to wspaniale, a jeśli nie to dobrą radą jest słuchanie mistrza aż do uzyskania tej samodzielności. 

Czy to w czym się szkoliłeś lub szkolisz jest zgodne ze Źródłem? A może jest wręcz przeciwnie i całą zdobytą wiedzę i umiejętności wykorzystujesz wbrew woli i niezgodnie z zasadami Źródła.

Jeśli natomiast Twoim nauczycielem, za którym podążasz jest Admirał Mistrz i zdarza Ci się czuć opuszczenie to być może jest to celowe działanie i jest to sprawdzian Mistrza. Jeśli tak to pytanie czy On może Ci zaufać. Czy pomimo Jego nieobecności pozostaniesz na ścieżce Promieni? Czy będziesz kontynuować swoją misję czy jednak się poddasz. 


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *